21.10.2016

6 rzeczy, które kupiłam na Aliexpress

Stało się. Wpadłam w nałóg! Przeglądania, porównywania, zastanawiania się, czy tego potrzebuję..? ;) Moja lista życzeń liczy już przeszło 200 pozycji, ale zamawiam pomału, delikatnie, po jednej, dwie rzeczy, co by nie przesadzić z ilością oczekujących paczek :) Dziś o 6 rzeczach, które już w domu mamy - wszystkie kupione na Aliexpress.


1. Pluszaki My Little Pony


Ta biała Rarity to było moje pierwsze zamówienie, które dotarło. Pisałam o niej tu - klik, tam również porównanie z Rainbow Dash - oryginalnym kucykiem ze Smyka. Potem dotarła Apple Jack, a w szafie u babci schowane są dwie Twilight Sparkle dla Tinki i kuzynki - czekają na Mikołajki. W drodze jest Fluttershy - na dniach powinna dotrzeć. Kucyki niczym nie odbiegają od oryginałów. Są świetne. W zależności od kursu Euro, kosztowały od 12,50zł do 13,30zł za sztukę. Część kupiona tu, jednak potem zniknęły z oferty sklepu i pozostałe zamawiałam tu.

2. Pikery do babeczek My Little Pony


Doskonała jakość wykonania w stosunku do ceny. 24 elementy kosztowały 6,52zł - nie znalazłam nigdzie w podobnej cenie kucykowych pikerów. Kucyki są z błyszczącego, sztywnego tworzywa - papier to chyba nie jest, bo podczas styczności z wodą nic się z tym nie stało. Niemniej jednak są super ozdobą babeczek. Zdjęcia zrobione po użyciu, stąd niektóre wykałaczki noszą ślady czekoladowych babeczek ;) Pokazywałam je już tu - klik. A kupiłam tu.
(kliknij zdjęcie, by powiększyć)



3. Sukienka Elsy - Kraina Lodu


To najdłużej idąca rzecz z dotychczasowych. Zamówiłam ją 14 sierpnia, a dotarła 21 października. Niemniej jednak warto było czekać. Jak za tą cenę (a kosztowała 27,09zł) jest rewelacyjna, cudowna, boska! Ma tren, który ciągnie się po ziemi i jest taaaaka radość z tego powodu że aż nieprawdopodobne ;) Tin zachwycona. Nie chciała jej zdjąć. Kupiłam ją tu. Wzięłam największy dostępny rozmiar czyli 7, na metce ma napisane 140, a jest idealna na Tinkę, która nosi rozmiar 122 - ma ją do samej ziemi i wygląda w niej jak prawdziwa królowa :) Jedyny mankament, który jednak absolutnie nam nie przeszkadza - z broszki odkleiła się Elsa. Broszkę więc schowałyśmy, można tą Elsę do niej bez problemu klejem typu Kropelka przykleić i pewnie to zrobimy gdy taki nabędziemy, ale bez broszki też wygląda ekstra :)



4. Sukienka My Little Pony


Tu trochę się rozczarowałam - spodziewałam się przyjemniejszego materiału, tak aby sukienkę można było nosić na co dzień, a tymczasem jest to sto procent sztuczności. Do noszenia teraz, zimą jeszcze ujdzie, ale na pewno nie na ciepłe dni bo ciałko się będzie pocić. Myślę, że raczej będzie służyć jako strój na jakieś baliki przebierańców - do tego maska Rainbow Dash którą mamy z Mc'Donalds, kolorowe włosy i kucyk gotowy :) Kupiłam tu, a kosztowała 26,32zł. Zamówiłam 8, na metce 150, a Tinka nosząca rozmiar 122 ma ją do kolan.


5. Naszyjniki My Little Pony


Tanie a świetne. Są silikonowe - zarówno kucyki jak i kolorowe części naszyjnika. Mam ochotę na pozostałe kucyki, tylko po co nam ich aż tyle ;) Kupiłam tu i płaciłam 6,35zł za sztukę

6. Szczotka do włosów Tangle Teezer


Szczotki Tangle Teezer używam od lat, nie wyobrażam sobie już innej. Kupiłam ją tu za 16,55zł i szczerze mówiąc, nie spodziewałam się rewelacji. W sumie z ciekawości ją wzięłam. Bardzo miło się zaskoczyłam, bo czesze idealnie. Mam w domu oryginały, więc mam porównanie :) Nie do odróżnienia. Tak samo nie szarpie włosów jak prawdziwy TT.



A Wy kupujecie na Aliexpress? Ja żałuję, że tak późno odkryłam tą stronę.. Ale lepiej późno niż wcale :)


0 komentarze:

Prześlij komentarz