14.10.2016

Pięć lat...

...a ja pamiętam wszystko z tamtego dnia. Wszystko. Drogę do szpitala, moją wściekłość gdy lekarz stwierdził że to jeszcze nie to. Coraz bardziej bolący brzuch, twardy jak kamień, w końcu ktg podłączone non stop i próby zdrzemnięcia się w oczekiwaniu na wolną salę porodową. I chrapiącą współlokatorkę dwuosobowego pokoiku na patologii ciąży, przez którą spać się nie dało..


Pamiętam ten strach, to przerażenie gdy wreszcie znalazłam się na porodówce i nie wiedziałam, co dalej. Co będzie, jak będzie.. Czy wszystko będzie dobrze..? Przemiłe położne, które zaglądały raz po raz i próbowały przywrócić uśmiech. Pamiętam tamten ból.. Jak przez mgłę, ale pamiętam. I gdy po kilku godzinach, w końcu zobaczyłam Ją. Maleńką taką.. Poczułam przeraźliwą wewnętrzną pustkę, gdy wyszła z brzucha. Przeraźliwie ogromną ulgę, gdy wreszcie przestało boleć. I ogromnie wielki przypływ miłości..
Pierwsze dni w domu. Niełatwe. Pierwsze tygodnie, kiedy się zmieniała z dnia na dzień niemalże. Pierwszy ogromny strach, gdy przyszedł list że trzeba powtórzyć badania krwi, bo wynik niejasny.. Jej płacz, Jej pierwsze uśmiechy.. Tydzień po tygodniu, jak dorasta. Pierwsze pełzanie. Czworakowanie. Pierwsze mama, pierwsze am i inne pierwsze słówka. Pierwsze kroczki.. Pierwsze spacery na nóżkach, na rowerku. Pierwsze wyprawy na plac zabaw z pierwszym kolegą.. Miesiąc po miesiącu, rok po roku..
Pięć lat. Od 56-centymetrowego Okruszka, do 120-centymetrowej Panienki.

Martynka. Moja malutka, pięcioletnia córeczka. Złoszcząca się, gdy spotyka się z odmową, ale potrafiąca zrozumieć bardzo dużo. Wygłupiająca się i żartująca od rana do wieczora. Skacząca, biegająca, wspinająca się na co popadnie i gdzie popadnie. Bardzo towarzyska. Bardzo mądra. Moja zielonooka ślicznotka.

W sobotę z samego rana rozpoczynamy świętowanie jej urodzin, a zakończymy w poniedziałek wieczorem. Bowiem to w poniedziałek - dzień urodzin, czeka ją prawdopodobnie najbardziej wyczekiwana zabawa. Ale najpierw dwa dni dla rodziny :)


Sto lat córeczko! Bądź zawsze zdrowa i zawsze uśmiechnięta. Kocham Cię przeogromnie!


_____
W oczekiwaniu na jutro...







0 komentarze:

Prześlij komentarz