26.10.2016

Świeżaki cudaki

Świeżakomania ogarnęła cały kraj! Choć różnie mówią o nich dorośli, większość dzieci chętnie widziałoby takiego przytulaka w swoim pokoju. My się przed świeżakomanią nie bronimy, jak widać. Choć w Biedronce zakupów wcześniej raczej nie robiliśmy, okazyjnie tylko.. Tak teraz przerzuciliśmy się tylko na nią, aby zbierać naklejki. I po zakończeniu akcji wrócimy do zakupów w dawnym sklepie, bo Biedronka jest kiepska...


W Biedronce oszukują. Pewnie nie w każdej, ale u nas - notorycznie. Kupujesz coś na wagę, nabijają coś zupełnie innego w cenie czterokrotnie wyższej. I żeby to było raz. Niestety jest notorycznie. Po każdych zakupach trzeba dokładnie sprawdzić paragon i praktycznie zawsze coś jest nie tak. Ilości złe, z kosmosu wzięte produkty... Chyba że się robi małe zakupy to jest okej. Ale jak my jeździmy raz na tydzień, to robimy je ogromne.. I zawsze coś źle nabite... Aż się ma wrażenie, że to celowe działanie.

Oszukują też panie z naklejkami. Zdarzyło się, że przy dużych zakupach nie wydały wszystkich naklejek. Nie liczyłam ich przy kasie, ale teraz robię to regularnie. Bo tu jedna za mało, tu dwie za mało... A kiedy dają cały długi pliczek przy dużych zakupach, to nie widać że brak. W domu się okazuje, gdy naklejamy. A na paragonie jest napisane, że powinna być jedna czy dwie więcej. Przypadek? Wierzyć się nie chce - widząc na allegro, ile wypełnionych arkuszy ludzie sprzedają. Dziennie pewnie cały jeden zapełniają nie wydając wszystkich naklejek, które powinny.

Za to bardzo miło zaskakują nas ludzie robiący zakupy przed nami. Nieraz zdarzyło się, że dali nam swoje naklejki. Jeden pan nawet portfel przeszukiwał czy nie ma jakichś jeszcze i znalazł. Bardzo to miłe :)

Nie lubię Biedronki. Ta nasza niby duża, jedna z większych w mieście, a taka jakaś zapuszczona, brudno dookoła niej, śmieci wszędzie... Tuż obok jest Lidl - niby ta sama "półka" marketowa, a jak niebo i ziemia. Z niecierpliwością już czekam, aż ta akcja ze Świeżakami się skończy i przestaniemy do Biedrony jeździć.
Ale póki co, zbieramy jeszcze na Antka... :)




0 komentarze:

Prześlij komentarz