02.11.2016

Prezenty pięciolatki - czyli pourodzinowy przegląd zabawkowy

Pisałam już jakiś czas temu, cóż takiego Tin na urodziny dostanie. O tu - klik. I w sumie oprócz tego jeszcze chyba dwie czy trzy rzeczy więcej było (cudna cieplutka piżamka z Pony, cukiernia Słodki Kącik My Little Pony i lalka Superhero :)). Zanim jednak wszystkich tych zabawek recenzje zrobimy (a zrobimy na Dzieciaki Testują na pewno, ale nie są to priorytety więc dopiero w wolnej chwili), tak pokrótce napiszę, co po tych dwóch tygodniach się sprawdziło, a co nie.


Zamek Elsy Lego: myślałam, że będzie większy... A to maleństwo jest, po złożeniu wychodzi tak z połowa opakowania na szerokość i chyba nawet trochę niższy na wysokość. No ale radość jest, bo to zamek Elsy.

Monopoly Junior - tą grę powinien mieć w swym zbiorze każdy pięciolatek! A nawet i czterolatek myślę że da radę. Jest ekstra!

Biblioteka Twilight Sparkle i cukiernia Słodki Kącik jest z tej samej serii: to chyba must have fanek kucyków Pony :)

Lalki Equestria i pluszowe Pony: tego nigdy za wiele, mamy dużo i pewnie jeszcze więcej mieć będziemy, bo Tin uwielbia!

Klocki Maple: nie miałam z nimi styczności wcześniej, tyle tylko co w przedszkolu widziałam. A są świetne! Ile z tego budować można, ile godzin nad tym spędzić, no szok aż ;) Takie proste, a takie kreatywne.

Lalka Superhero: jak Barbie, no to wiadomo że jest to zawsze fajny prezent. Tin lubi bawić się lalkami, a jak jej rozkładam domek Barbie to znika na dłuższy czas.


To tak na szybko. I tak myślę, hmm, ale chyba nie ma czegoś, co by w ciągu tych dwóch tygodni trafiło na półkę "nie sprawdzone" ;) Dopóki wszystkie zakupy są konsultowane z nami, myślę że nie będzie nietrafień. Znam tą moją dużą dziewczynę już na tyle, że wiem co lubi, czym się bawi, a co jej nie interesuje, więc zawsze chętnie podpowiadamy co do prezentów. I cieszę się, że każdy pyta o to, co dziewczynom podarować.


0 komentarze:

Prześlij komentarz