21.07.2017

17.07.2017

12.07.2017

7 rzeczy do zrobienia w wakacje

Jak zapewne wiecie, wakacje nie zaczęły się nam zbyt fajnie. Plany trzeba było pozmieniać przez ospę i niestety, ponad dwa tygodnie siedzenia w domu już za nami, a prawie drugie tyle przed nami. Tin już wyzdrowiała, a Oli zachorowała... Do połowy lipca więc nie zrealizujemy nic z naszych wakacyjnych planów. A cóż takiego mamy zaplanowane?

07.07.2017

Jesteś mamą? MUSISZ to umieć!

Różnimy się pod każdym względem. Mamy inne wizje wychowania dzieci, inaczej postępujemy w danych sytuacjach, nasze dzieci mają inne charaktery. W byciu mamą różnimy się na wielu płaszczyznach. Są jednak dwie takie sprawy, dwie umiejętności właściwie, która każda z nas znać musi. Jeżeli dopiero zostałaś mamą, być może jeszcze nie miałaś okazji przekonać się jak ważne są te rzeczy. Ale spokojnie, przyjdzie dzień że się o tym dowiesz - a tymczasem możesz się zacząć ich pomału uczyć :)

24.06.2017

Półtoraroczna Oli

Oliwka rośnie jak na drożdżach. Zmieniła się bardzo przez te kilka ostatnich miesięcy. A patrząc na zdjęcia sprzed roku i ją teraz, nie mogę uwierzyć że to ten sam dzidziuś. Choć nie, teraz to już nie dzidziuś - to mała dziewczynka.

19.06.2017

TOP 6 gier idealnych na wakacje

My już mamy wakacje. Wolne aż do września! Na to lato mamy sporo planów, o których z pewnością usłyszysz nieraz. Do ich realizacji przydadzą się także gry - bo w podróży, czy na plaży czasem nuda potrafi dopaść. Gry, które dziś u nas zobaczysz, są idealne na wakacje: bo niewielkie, dzięki czemu zajmą mało miejsca w torbie czy plecaku. I grać w nie można wszędzie...

18.06.2017

01.06.2017

26.05.2017

25.05.2017

16.05.2017

Wiosna.

Nareszcie. Przyszła tak bardzo spóźniona, ale najważniejsze że już jest! Wiosna, tak wyczekiwana, wypatrywana... Dosyć mamy zimowych zarazków, chorób ciągłych, ciepełka nam trzeba, słońca, przeniesienia się do ogrodu i wracania do domu tylko na spanie. Tego nam trzeba!

08.05.2017

Kwietniowe nowości książkowe

W kwietniu był Zając i moje imieniny, więc nie można było przepuścić okazji i nowe książkowe egzemplarze do naszej domowej biblioteczki drogą kupna nabyć. Jak tak patrzę, to dotychczas co miesiąc mały stosik książek się u nas pojawia (marcowy, lutowy i styczniowy). Jak będzie dalej? Zobaczymy... :)

20.04.2017

12.04.2017

Fobos - podróż w jedną stronę...

Reality show w kosmosie. Brzmi niecodziennie? Chyba nie aż tak bardzo, jakby się wydawało jeszcze kilkanaście lat temu... Młodzi ludzie dostają bilet na Marsa w jedną stronę, ich celem jest założenie pierwszej ludzkiej kolonii na tej planecie. Nikt z nich nie miał pojęcia, że zostali do tego celu wybrani nieprzypadkowo i że łączy ich dużo więcej niż się spodziewali. I że ich podróż ma drugie dno...

05.04.2017

BLW - czyli kto to posprząta?

Oli na początku jadła papki. Obiadki ze słoiczków czy też blendowane i przecierane przez sitko. To tak zupełnie na początku. Potem duszone widelcem. Dość szybko jednak zaczęła jeść kawałki. I jakoś tak naturalnie przyszło, że gdy zaczęła je jeść, dostawała widelec do ręki i jadła samodzielnie. Nie karmiliśmy jej. No, czasem widelec podawała żeby jej nałożyć na niego nową porcję. Wszystko ma podawane w kawałkach. Oli nie należy do dzieci, które zrzucają talerz z obiadem na podłogę, więc mogę jej bez obaw dać.

04.04.2017

Marcowe nowości książkowe

Czas pędzi jak oszalały, to już trzeci miesiąc w przeglądzie książkowym jaki się u nas pojawił! (książki ze stycznia - klik, książki z lutego - klik). Rozpoczynając ten cykl zastanawiałam się, czy będzie taki miesiąc w którym książek pokazywać nie będę, ale póki co nie zanosi się na to. W kwietniu też już co nieco kupiłam, co by dziewczyny na Wielkanoc dostały. A to dopiero początek miesiąca...

01.04.2017

29.03.2017

14.03.2017

10.03.2017

08.03.2017

W pokoiku na stoliku...

Pokój dziewczyn to miejsce, w którym spędzamy sporo czasu. Mamy tam duży dywan do zabawy, no i mnóstwo zabawek rzecz jasna. Na prawdę mnóstwo. I jak spojrzałam sobie na zdjęcia, które pokazywałam dwa i pół roku temu, to z lekka przeraziłam się tym, co panuje w pokoju teraz ;)

28.02.2017

26.02.2017

Emolientowy świat...

Niespełna miesiąc temu pisałam, że z emolientów teoretycznie przeznaczonych dla dziewczyn, korzystam i ja. Szczerze mówiąc nie wiem, dlaczego wcześniej nie zaczęłam podkradać im kosmetyków. Emolienty są genialne! A z kremem Nivea Baby S.O.S. nie rozstaniemy się już nigdy. Uwielbiam go. Także dla siebie na np przesuszone po myciu ręce.
Kiedy więc pewnego lutowego dnia nieoczekiwanie wyskoczyły mi z paczuszki całkiem inne kosmetyki z gatunku Emolientów, postanowiłam tamte pachnące dzidziusiem zostawić dziewczynom, a sama korzystać zaczęłam z tych nowych.

24.02.2017

21.02.2017

Syndrom pierwszego dziecka

Masz dziecko. Jedno, jedyne, wychuchane, zamknięte w złotej klatce niemalże. Obchodzić się z nim trzeba jak z jajeczkiem. Tak myślisz. Czyścisz więc podłogę pięć razy dziennie, bo czasem nie zauważysz, że jak coś mu spadnie to podniesie to i zje. Jak zauważysz, to zabierasz. Skrupulatnie przyrządzasz posiłki tylko według schematu żywienia odpowiedniego do wieku. Jedzenie zawsze pokrojone na kawałeczki, którymi nie sposób się zakrztusić - tak w razie czego. Wycierasz łapki z częstotliwością raz na pół godziny, żeby tylko brudnych do buzi nie wziął...

20.02.2017

17.02.2017

08.02.2017

Kraina Św. Mikołaja w Deli Parku - relacja

Do Krainy Świętego Mikołaja w Deli Parku wybrać się mieliśmy przed Świętami... Koniec listopada, początek grudnia. Taki był plan. Wtedy też bilety kupiliśmy, jednak dziewczyny się rozchorowały... Ale co się odwlecze to nie uciecze. Pojechaliśmy wraz z początkiem lutego - czyli zimowych ferii.

04.02.2017

02.02.2017

O rzuceniu przedszkola, alergii i chorowaniu...

Dziewczyny chorują od końca listopada praktycznie non stop. Z reguły nie jest to nic poważnego, ale katar, kaszel, gorączka też potrafią dać nieźle w kość... A na dodatek Oli ząbki wychodzą, więc wrażenia spotęgowane do kwadratu. Marudełko, jęczydełko i płaczydełko mamy niemalże całą dobę. Tin od listopada ma nieprzerwany katar. Raz w między czasie zapalenie ucha złapała. Nawet wizja sepsy nawiedziła nas pewnego późnego wieczora...
I ciężko jest, bo Oli zaraża się niemalże momentalnie. Nawet jak to nie jest nic poważnego tylko katar, to też go od razu łapie... I nic nie dają niestety żadne syropki podawane Tin, które miały podnieść obniżoną przez alergię odporność. Myślałam z początku że coś to daje - cały wrzesień i pół października była zdrowa. Rozchorowała się w dzień swych urodzin tuż po imprezce dla przedszkolaków na zapalenie krtani. Po trzech tygodniach w domu poszła na dwa czy trzy do przedszkola i się zaczęło na dobre...

30.01.2017

Nasz wieczorny rytuał... + PRZETESTUJ KOSMETYKI

Wieczorny rytuał to coś więcej niż codzienne wykonywanie tych samych czynności. To coś więcej niż "włączenie" w dziecku informacji, że za chwilę nastanie czas do spania. Wieczorny rytuał zapewnia bezpieczeństwo. Maluch z czasem już wie, co za chwilę nastąpi. Czuje się pewnie...

09.01.2017

Młodsze dziecko ma lepiej

Młodsze dziecko ma bez wątpienia pod pewnymi względami trochę gorzej niż starsze kiedy było jeszcze samo. Jak na przykład, nigdy nie będzie mieć na sobie skupionej 100% uwagi rodzica. Rodzic nie będzie na każde bez wyjątku jego zawołanie, nie będzie się bawić z młodszym zawsze gdy tego chce - bo przecież nie rzuci tego co akurat robi ze starszym żeby pędzić do młodszego. Ale to jest w sumie temat na osobny wpis ;) Jest jednak jeden temat, w którym młodsze ma zdecydowanie lepiej...

08.01.2017