29.03.2017

Obudzić się z zimowego snu...

Wiosna. Nareszcie. Świat budzi się do życia. Ogród powoli, powolutku zazielenia się. Słońca coraz więcej. Nie chce się siedzieć w domu...


Kocham ten nasz mini ogród. Nie wyobrażam sobie żeby go nie mieć. Nie trzeba daleko chodzić, aby spędzić czas na zabawie na świeżym powietrzu. Nikt nas tu nie widzi. Mogę być w dresie, w t-shircie w który Oliś postanowiła wytrzeć upaprane obiadem łapki. Możemy chodzić na boso po trawie i nie bać się, że jakieś szkło w nóżki wejdzie.. Albo w coś innego się wdepnie. Mamy tu trochę atrakcji - tyle, na ile pozwala przestrzeń, a zarazem tyle aby się nie nudzić. Możemy wynosić do ogrodu zabawki i nie obawiać się, że przypadkiem ktoś nam je zabierze, nie trzeba pilnować jak na placach zabaw...

Fajnie jest mieć ogród. Fajnie, że przyszła wiosna i lato coraz bliżej. Znów chce się żyć.


0 komentarze:

Prześlij komentarz