12.04.2017

Fobos - podróż w jedną stronę...

Reality show w kosmosie. Brzmi niecodziennie? Chyba nie aż tak bardzo, jakby się wydawało jeszcze kilkanaście lat temu... Młodzi ludzie dostają bilet na Marsa w jedną stronę, ich celem jest założenie pierwszej ludzkiej kolonii na tej planecie. Nikt z nich nie miał pojęcia, że zostali do tego celu wybrani nieprzypadkowo i że łączy ich dużo więcej niż się spodziewali. I że ich podróż ma drugie dno...


Odkąd NASA została wykupiona przez prywatnego inwestora wszystko uległo zmianie... Postanowiono zarobić ogromne pieniądze na wysyłaniu ludzi w kosmos, stąd pomysł na kosmiczne reality show. Sześć dziewczyn, sześciu chłopaków, długa podróż na Marsa i szybkie randki, podczas których w zaledwie kilka minut będą mogli się nawzajem zobaczyć. Cały świat z zapartym tchem śledzi ich poczynania, ich spotkania i ich historie. Początkowo mogłoby się wydawać, że ta dwunastka młodych ludzi jest sobie zupełnie obca, jest jednak coś co ich łączy - przeszłość.

Ich misją jest założenie kolonii na Marsie, połączenie się w pary i stworzenie tam rodzin. Każdy z uczestników misji przeszedł roczne szkolenie przygotowawcze i stał się specjalistą w jakiejś dziedzinie. W dziedzinach, które pozwolą im dotrzeć bezpiecznie na docelową planetę i tam przeżyć. Takie było założenie. W trakcie trwania misji na jaw wychodzą bowiem okrutne szczegóły, a istniejący raport sugeruje coś zupełnie innego niż szczęśliwe życie na Marsie...

Do książki Fobos podchodziłam dość sceptycznie, choć tematy kosmiczne lubię (zwłaszcza w filmach), to po pierwszych stronach wydawało mi się, że nie polubimy się z tą lekturą. Po kilkudziesięciu stronach jednak nie mogłam się już od niej oderwać. A gdy dotarłam do ostatniego zdania poczułam ogromny zawód, że nie dowiem się co będzie dalej. Koniecznie chciałam natychmiast przeczytać kolejny tom, bo losy bohaterów strasznie mnie wciągnęły...


0 komentarze:

Prześlij komentarz