16.05.2017

Wiosna.

Nareszcie. Przyszła tak bardzo spóźniona, ale najważniejsze że już jest! Wiosna, tak wyczekiwana, wypatrywana... Dosyć mamy zimowych zarazków, chorób ciągłych, ciepełka nam trzeba, słońca, przeniesienia się do ogrodu i wracania do domu tylko na spanie. Tego nam trzeba!

Długo kazała na siebie czekać ta wiosna tegoroczna. Połowa maja za nami, a ona praktycznie dopiero przed chwilą postanowiła przyjść. I podobno na krótko! Bo zapowiadają, że lada moment 30 stopni...



Wiosno nasza kochana. Nie rozgaszczaj się na zbyt długo, bo nam już tęskno do lata. Już się napatrzyłyśmy na rosnące krzaczki malin, na kwitnące poziomki, na różowe kwiaty na drzewach, nawdychałyśmy się już zapachu bzu. Choć jego to nigdy dość... Ale lato mogłoby już myśleć o tym, aby niebawem przyjść. I zostać aż do września. Chcemy przenieść na dobre nasze centrum codziennego dowodzenia w ogrodową zieleń, w cieniu parasola grać w gry i czytać książki, kąpać się w basenie, jeść lody na okrągło...


Nareszcie ogród obudził się do życia...





0 komentarze:

Prześlij komentarz