12.07.2017

7 rzeczy do zrobienia w wakacje

Jak zapewne wiecie, wakacje nie zaczęły się nam zbyt fajnie. Plany trzeba było pozmieniać przez ospę i niestety, ponad dwa tygodnie siedzenia w domu już za nami, a prawie drugie tyle przed nami. Tin już wyzdrowiała, a Oli zachorowała... Do połowy lipca więc nie zrealizujemy nic z naszych wakacyjnych planów. A cóż takiego mamy zaplanowane?

O tym za chwilę. Pewnie nie wiecie, ale w ten sposób plany robimy sobie na każdą porę roku. Dotychczas w zeszycie. Kiedyś, dawno temu o takich planach na blogu pisałam, ale później przestałam. A fajne to jest :) Po sezonie na który plany są tworzone, sprawdzamy wspólnie co nam się udało z nich zrealizować. No i mamy takie odniesienie co do tego, gdzie pójść czy pojechać, co zobaczyć czy zrobić. Jeżeli kiedyś stwierdzimy że nam się nudzi, zaglądamy na listę i wybieramy punkt do zrealizowania.
A na tegoroczne wakacje zaplanowałyśmy:

1. Konie.
To punkt, który przekładamy od wiosny i obiecałam Tin, że w wakacje zrealizujemy. Ona uwielbia jeździć konno a nie licząc festynu, nie miała w tym roku okazji. Koniecznie musimy to zmienić tego lata.

2. Słonie.
Oli wybitnie upodobała sobie te zwierzęta. W książeczkach jako pierwsze wypatruje słonie. Musi więc koniecznie na żywo je zobaczyć.

3. Basen.
Dziewczyny uwielbiają pluskać się w wodzie, a że pogoda jest jaka jest (póki co), to aby się wypluskać za wszystkie czasy, trzeba iść na kryty basen.

4. Karuzela.
Może nie do Energylandii w tym roku, ale karuzelę jakąś na pewno zaliczymy!

5. Zachód słońca nad morzem.
Wrzesień też się jeszcze liczy do wakacji. Wtedy to właśnie wybieramy się nad morze, Oli zobaczy je pierwszy raz. Musimy chustę zabrać, bo Oli na pewno nie dotrwa do zachodu słońca, a wózek brzegiem morza może być ciężko pchać ze śpiącą Olinką.

6. Spadające gwiazdy.
Już rok temu Tin chciała zobaczyć spadające gwiazdy. Ale jakoś się nie złożyło. W tym planuję zawczasu sprawdzać pogodę i najlepszy dzień do obserwacji sierpniowych perseidów. Rozłożymy się w ogrodzie na kocu, z kubkami gorącego kakao i słodką chałką i będziemy czekać na meteoryty.

7. Kulki i dmuchańce.
Lubicie takie miejsca? Moje dziewczyny uwielbiają bawić się w kulkach i skakać (Oli) i zjeżdżać (Tin) na dmuchańcach. Choć nie lubię wychodzenia z takich miejsc, bo Oliwce zawsze jest mało i jest ryk, no ale cóż... :)

Taką listę na wakacje stworzyłyśmy w czerwcu. Póki co musimy czekać z realizacją, bo ospa... Ale jak już obie dziewczyny będą zdrowe, zabieramy się za realizację punkt po punkcie! :)



0 komentarze:

Prześlij komentarz