02.08.2017

Najgorsza burza ever

Ostatniej nocy przeszła najgorsza burza! Do ostatniej chwili miałam nadzieję, że może jednak pójdzie bokiem. Tak to wyglądało, do momentu aż zaczęła skręcać. Centralnie na nas...


Boję się burzy. A TAKIEJ burzy tym bardziej. Cały spektakl rozpoczął się jakoś krótko przed 22 bodajże, kiedy to niebo zaczęło być rozświetlane przez błyski. Błyski z jednej burzy, która stworzyła się na północ od nas i poszła w górę, ale też z drugiej - która do nas szła... Co to musiał być za potwór, że z takiego daleka było go widać..?

 

Ale nie pioruny i błyski były w tym wszystkim najgorsze. Burza przyniosła ze sobą niszczycielskie porywy wiatru i grad. Podobno dość duży grad... Mnie strach nie pozwolił wyjrzeć przez okno gdy się zaczęło, o ile wcześniejsze błyski z oddali obserwowałam, tak pozamykałam wszystko szczelnie i zasłoniłam rolety gdy zerwał się wiatr.
Boję się piorunów, ale jednak bardziej przeraża mnie to, co niektórym burzom towarzyszy... Oby jak najmniej ich było. Choć niewątpliwie są piękne - to jednak wyrządzają okropne szkody.

A jak u Ciebie po nawałnicy? Przeszła, czy szczęśliwie nie dotarła?


0 komentarze:

Prześlij komentarz