Wieczorem...

Któż posiadający dzieci nie kocha wieczorów? Mimo całego ogromu miłości jakim darzy się tych małych ludzi, mimo fantastycznie spędzanego wspólnie czasu, to nadejście wieczorów jakoś taką ulgę lekką człowiekowi przynosi. Takie odetchnięcie od tych ciągłych gadaninek, pytanek, zabaw, gier i czytania bajek. Chwila ciszy po całym dniu nastaje...

Za zamkniętymi drzwiami...

Kiedy w życiu Grace pojawia się Jack, wszystko się zmienia. Wszystko. Grace myśli, że wygrała los na loterii - zainteresował się nią niesamowity mężczyzna, który na dodatek nie odrzuca jej siostry - z czym w przeszłości Grace się spotykała. Ale wszystko się komplikuje już podczas nocy poślubnej. A w poślubnej podróży rozpoczyna się jej horror...

Nie rozumiem fenomenu Greya...

Najpierw obejrzałam filmy. Dwie pierwsze części - no i co, no do obejrzenia. Szału może jakiegoś wielkiego z nimi nie ma, ale oglądało się dość ok ;) Postanowiłam więc wziąć się za książki. W końcu to przecież one są fenomenem na skalę światową!